Nasze Sprawy – Strona 2 – Nasz Żółwin

Czy doczekamy się dokończenia chodnika na Szkolnej?

Gdy w roku 2012 Gmina Brwinów zbudowała ponad kilometr chodnika wzdłuż Szkolnej z „centrum” Żółwina do szkoły, wydawało się, że dokończenie brakujących 350 metrów do Granicznej jest kwestią bliskiej przyszłości. Minęło jednak 6 lat, a inwestycja nie została dokończona, pomimo zwiększającej się liczny mieszkańców w tym rejonie. Codziennym widokiem na Szkolnej bez chodnika są matki zmierzające do szkoły po dzieci, prowadząc jednocześnie jezdnią wózki z młodszym rodzeństwem. Część rodziców w trosce o bezpieczeństwo decyduje się na transport dzieci samochodami, pomimo tego, że do szkoły mają jedynie kilkaset metrów. Ruch na Szkolnej stale rośnie w związku z funkcjonowaniem szkoły i Orlika. Bezpieczeństwo zapewne ulegnie dalszemu pogorszeniu po planowanej budowie kortów tenisowych i cmentarza.

Czytaj dalej

Sprawa śmieci wciąż żywa…

Publikujemy e-mail i zdjęcia, które otrzymaliśmy od jednego z naszych czytelników. Został on również przesłany do Burmistrza Gminy Brwinów.

Dzień dobry,

W imieniu swoim i sąsiadów, zwracam się do Państwa z prośbą o poruszenie na forum publicznym i zajęcie się sprawą wywozu śmieci w Żółwinie.

Po zmianach w wywozie, które nastąpiły na początku tego roku, toniemy w śmieciach, nasze garaże (o ile dysponujemy miejscem) i podwórka zastawione są workami a z pojemników na odpady zmieszane, nie mieszcząc się w nich, wysypują się odpadki.

Wypunktuję problemy:

1. Zbyt rzadki wywóz odpadów zmieszanych. Śmieci nie mieszczą się w pojemnikach, trzeba dodatkowo wystawiać je „luzem” w workach. Obecnie pojawił się dodatkowy problem – od lat mamy w Żółwinie problem z muchami, których ilość w ciepłe miesiące jest niewyobrażalna, nie da się otworzyć okna aby do domu nie wpadły setki much, zrobienie grilla jest dużym wyzwaniem. Miesiące zimowe jakoś przetrwaliśmy ale teraz, kiedy jest gorąco i rozpoczął się sezon lęgowy much a odpady zmieszane odbierane są raz na dwa tygodnie, w pojemnikach lęgną się tysiące larw, które zaraz przekształcą się w dorosłe osobniki, z którymi nie będziemy sobie w stanie poradzić. W załączeniu przesyłam poglądowe dzisiejsze zdjęcie mojego kosza – w workach i na workach kłębią się larwy, są ich tysiące. Może jest to nie tylko sprawa do Urzędu Gminy ale również do do sanepidu?

2. Zbyt rzadki wywóz odpadów segregowanych. Jak pisałem na wstępie, nie mamy miejsca na trzymanie przez miesiąc po kilka worków z każdego rodzaju odpadów surowcowych. Dodatkowo ograniczenie odbioru do odbioru raz na miesiąc wymusza na nas zwiększenie ilości odpadów zmieszanych – wyrzucenie np. plastykowych pojemników po mięsie, jogurtach, wędlinach czy rybach, skutkuje (przepraszam za kolokwializm) ich zasmrodzeniem się i w takim wypadku nie możemy trzymać ich w sortownikach np. w garażu, automatycznie worki musiałyby zalegać, i często zalegają na naszych podwórkach. Na szczęście poza kwestią ilościową i problemem z przetrzymywaniem, nie ma z papierem.

3. Za mała pojemność worków na szkło. Nie będę się rozpisywać, gdyż ten temat poruszaliście już Państwo na stronie internetowej. Niestety nadal Gmina nic w tej sprawie nie zrobiła.

4. Za mała ilość worków na skoszoną trawę. Toniemy w trawie i liściach i jest to niezaprzeczalny fakt. Może nieco pomogłyby kompostowniki ale sam złożyłem wniosek w zeszłym roku, a kompostownika nadal nie otrzymałem… Dokupywanie 25 worków za 150 zł jest kpiną w najczystszej postaci, ponoć ustawa o wywozie nieczystości miała spowodować aby z gospodarstw domowych była odbierana KAŻDA ilość śmieci i aby ludzie przestali je wywozić do lasów. Wracamy chyba w naszej Gminie do korzeni…

Jak, we wstępie, bardzo prosimy o zajęcie się tą sprawą, gdyż w miesiącach letnich będzie tylko gorzej.

Niniejszy e-mail przesyłam również do Burmistrza Gminy Brwinów.

Z poważaniem,

Mieszkaniec Żółwina

/dane do wiadomości redakcji naszzolwin.pl/

 

Problemy z ciśnieniem…

Czytelnicy informują, że „Górny (południowy) Żółwin” był bez wody od wczesnego sobotniego wieczora prawie do rana w niedzielę. W „Dolnym (północnym) Żółwinie” również zauważono spadek ciśnienia w kranach. Jeden z rozgoryczonych mieszkańców napisał, czy teraz ma się myć na brwinowskim pluskowisku?
 
A całkiem poważnie, problemy z ciśnieniem wody powtarzają się co roku, kiedy tylko mamy dłuższy okres bez opadów. Warto w takich okresach pamiętać o naszych sąsiadach z Granicznej, Szkolnej, Południowej i np. odpuścić sobie wtedy podlewanie ogródka.

Jest przełom w sprawie skrzyżowania

Zdjęcia wykonane na rogu Nadarzyńskiej i Kasztanowej pokazują jaskrawo problem, z którym mieszkańcy Żółwina borykają się na co dzień. W godzinach największego natężenia ruchu na skrzyżowanie wjeżdża po kilka samochodów jednocześnie. Przejście z jednej strony Nadarzyńskiej na drugą wymaga od pieszych sprytu i zdecydowania, by zdążyć przed kolejną falą pojazdów. Wygląda jednak na to, że doczekamy się wreszcie happy endu!

Czytaj dalej