Żółwin brnie w ślepe uliczki

W ostatnich latach Żółwin dynamicznie się rozbudowuje, a co za tym idzie zmienia. Lata zaniedbań spraw własnościowych, parcelacja działek i stawianie nowych domów sprawiają, że zmienia się też układ ulic. Niestety nie są to zmiany na lepsze. W Żółwinie dominują ślepe uliczki, które prowadzą jedynie do prywatnych posesji nie zapewniając przejazdu pomiędzy głównymi drogami.

Jak sytuacja wygląda najlepiej obrazuje załączona mapa wektorowa Żółwina, na której kolorem zielonym zaznaczono ulice przejezdne. Pozostałe ulice (oryginalny żółty kolor) są ślepymi uliczkami. Dodatkowo na czerwono zaznaczono ulice, które wyglądają na mapie wektorowej na przejezdne, jednak w rzeczywistości jest zupełnie inaczej.

Na pierwszy rzut oka widać, że żółwińska siatka dróg nie najgorzej wygląda w części północnej miejscowości, przy granicy z Podkową Leśną i Owczarnią. To są stare układy dróg. Dużo gorzej wygląda sytuacja w południowej części Żółwina, za ulicą Nadarzyńską. Mamy tu właściwie dwa wielkie kwadraty, pomiędzy którymi nie da się przejechać:

1) Nadarzyńska – Słoneczna – Graniczna – Szkolna

2) Nadarzyńska – Słoneczna – Południowa – Młochowska

I trzeci – trochę mniejszy – obszar:

3) Południowa – Słoneczna – Graniczna – Młochowska

Co z tego wynika? W Żółwinie głównie jeździmy autami, mało chodzimy, rowerami jeżdżą głównie desperaci, ci którzy nie mają wyjścia, dzieci i sportowcy. Na spacery chodzimy najczęściej wyprowadzając psy i najczęściej na tereny zielone (innym problemem jest brak chodników na głównych ulicach). Przemieszczanie się w Żółwinie bez auta szczególne trudności sprawia osobom starszym. Komunikacja miejska tylko w niewielkim stopniu rozwiązuje ten problem. Obecna sytuacja nie sprzyja również rozwojowi małego handlu i usług. Fajnie byłoby mieć małą kawiarnię u siebie, a nie w Podkowie.

Zmiana tego stanu rzeczy nie jest prosta. Przede wszystkim prawo własności trzeba respektować. Wydaje się jednak, że kierując się dobrem wspólnym, a nie jednostkowym interesem, szczególnie przy parcelacji dużych działek jest miejsce na dogadanie się prywatnych właścicieli z władzami Gminy Brwinów. Przejezdne drogi to, jak wielokrotnie mówił Burmistrz Gminy Brwinów, szansa na przejęcie drogi przez Gminę i inwestycje Gminy w jej infrastrukturę, np. wodociągi. Przy dobrej woli obu stron można byłoby zmienić żółwińską siatkę dróg na bardziej przemyślaną i wygodną dla mieszkańców.

Dodaj komentarz