Czy kupno Pałacu Wierusz-Kowalskich opłacało się Gminie Brwinów? Zastanawia się Andrzej Krajewski, mieszkaniec Żółwina

Gdy codziennie w drodze do pracy mijam zbudowany z wielkim rozmachem kampus Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego na warszawskim Ursynowie, nachodzi mnie refleksja związana z artykułem, który ukazał się na stronie Urzędu Gminy Brwinów kilka lat temu.

 

Ów artykuł nawiązywał do kupna przez Gminę Pałacu Wierusz-Kowalskich w centrum Brwinowa wraz z otaczającym go parkiem za 6,5 mln złotych:

„…6 listopada 2015 r. to data, która jest kamieniem milowym do spełnienia marzeń. Jest to historyczna chwila dla gminy Brwinów. Ministerstwo Skarbu wyraziło zgodę na sfinalizowanie transakcji: 6 listopada 2015 r. został sporządzony akt notarialny nabycia przez gminę Brwinów położonej w centrum Brwinowa nieruchomości należącej przez ostatnie kilkadziesiąt lat do SGGW…”

 

Pałac Wierusz-Kowalskich w Brwinowie

Jednak czy z perspektywy zwykłego mieszkańca gminy, która jest na dorobku i inwestycyjnie ma wiele do nadrobienia, było to spełnienie marzeń? Czy rzeczywiście był to „kamień milowy”, czy raczej „kamień u szyi” w postaci obciążenia finansowego ponad stan?

Z pewnością transakcja była korzystna, ale dla… SGGW: uczelnia pozbyła się zrujnowanej i kłopotliwej nieruchomości, a pieniądze zainwestowała w inne obiekty akademickie, np. wyżej wspomniany kampus na Ursynowie.

Nowoczesny kampus SGGW

Natomiast Gmina, aby zabezpieczyć środki umożliwiające zawarcie tej transakcji, musiała zaciągnąć kredyt. Zgodę na zawarcie umowy kredytu na kwotę 8,2 miliona złotych wyraziła Rada Miejska uchwałą z 26 czerwca 2015 roku. Ostateczna cena za pałac z parkiem, którą udało się wynegocjować, wyniosła 6,5 mln złotych.  Na renowację zabytkowego obiektu zaplanowano wydać kwotę 10 milionów złotych, z czego 3,5 mln stanowi dofinansowanie pozyskane z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Oznacza to, że Gmina i tak wyda łącznie 13 mln zł, nie mając pewności czy remont zamknie się w tej kwocie i pamiętając o konieczności spłaty zaciągniętego wcześniej kredytu. Całkowitego kosztu renowacji obiektów zabytkowych – jak twierdzą prywatni właściciele – nie da się precyzyjnie oszacować, ponieważ co rusz wynikają różne nieprzewidywalne sytuacje wpływające na zwiększenie kosztów (o czym już przekonała się Gmina, zrywając umowę z wykonawcą rewitalizacji pałacu z powodu rozbieżności dotyczących zakresu prac).

Przeciętny mieszkaniec gminy ma zapewne inne marzenia, takie jak drogi, chodniki, kanalizacja, oświetlenie czy ścieżki rowerowe. Lista potrzeb jest długa. O sukcesie można byłoby mówić, jeśli na przykład Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego pozostałaby właścicielem Pałacu Wierusz-Kowalskich i dałaby się przekonać do wznowienia działalności akademickiej, rewitalizując pałac na swój koszt.

Nowoczesny kampus SGGW

SGGW jest zamożną uczelnią posiadającą wiele nieruchomości, którą stać na taką inwestycję. Gmina mogłaby jedynie dla zachęty partycypować w kosztach w pewnym procencie, zyskując na swoim terenie filię wyższej uczelni i prestiż. Skoro Adwentyści prowadzą uczelnię wyższą w Żółwinie, to dlaczego Brwinów nie mógłby mieć filii uczelni wyższej u siebie? Sam park otaczający Pałac, w istocie kampus, mógłby być dostępny dla mieszkańców.

 

Nowoczesny kampus SGGWSpróbowałem sprawdzić czy kupno zabytkowych nieruchomości do remontu jest powszechną praktyką wśród samorządów w Polsce. Po przeszukaniu portali: Forsal, Gazeta Prawna, Puls Biznesu, Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, Otodom, WGN Nieruchomości – nie udało mi się znaleźć ani jednego. Kupno pałacu niestety spowodowało opóźnienie realizacji wielu pilnych inwestycji. Obecnie na rynku budowlanym to wykonawcy dyktują warunki, co widać po powtórnie ogłaszanych przetargach. Za wszystko zapłacimy drożej, dostaniemy mniej i poczekamy dłużej, ale będziemy mieli pałac… na kredyt z naszych podatków.  

Nowoczesny kampus SGGW

 

Foto Pałacu: Krzysztof Dudzik, https://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_pa%C5%82acowy_w_Brwinowie
 
Foto Kampusu SGGW: Andrzej Krajewski

Dodaj komentarz