Wake & Skate – klimatycznie i na sportowo

Przeciętny mieszkaniec Żółwina jadąc Pigwową w kierunku Książenic zapewne skupia większość uwagi na ratowaniu zawieszenia swojego samochodu. Tym razem postanowiliśmy dziury zostawić w spokoju (będzie o nich mowa w innym poście), a przyjrzeć się nieco bliżej Wake & Skate – ciekawemu miejscu, które mijamy  przy Pigwowej.

Z Orlika w Żółwinie do Wake & Skate jest nieco ponad półtora kilometra, czyli przysłowiowy „rzut beretem”. Jak dowiedzieliśmy się w rozmowie z Marcinem Kolasińskim – obok Kuby Skrzypkowskiego jednego z pomysłodawców Wake & Skate – to miejsce zrodziło się z pasji do sportu i potrzeby treningu. Kuba jest czynnym zawodnikiem odnoszącym liczne sukcesy we freestyle’u.

Zimowo i freestyle’owo

Jest to dyscyplina polegająca na wykonywaniu ewolucji na desce, które są oceniane przez jury sędziowskie. Gdy kończy się zima, naturalną alternatywą dla utrzymania formy staje się wakeboarding, czyli jazda na desce za motorówką lub liną wyciągarki.

Lodowa arena do hokeja i innych zabaw na łyżwach

Wake & Skate ma swoisty pozytywny klimat i szereg atrakcji, jak choćby naturalne zamarznięte lodowisko o powierzchni ponad pół hektara (zimą „skate”, latem „wake”). Odwiedzający to nie tylko „okolica”, ale i „stolica” 😉 Większość gości sprawia wrażenie stałych bywalców, znających się od dawna. Co również ważne, nie widać tu silnego parcia na komercję, za to można poczuć fajną wyluzowaną atmosferę stworzoną przez grono pasjonatów.

Jak widać nie potrzeba jechać w góry, aby jeździć na nartach

Chętnie wrócimy tu latem, żeby zobaczyć Wake 🙂

Dwie czy jedna deska, zawsze freestyle’owo 🙂

Po więcej informacji na temat Wake & Skate możecie sięgnąć tutaj:

Wake & Skate Park https://www.facebook.com/wakeandskatepark/ lub tutaj:

FREESTYLE SUMMER imprezy i obozy dla dzieci https://www.facebook.com/freestylekolonie

Pamiętacie nasz artykuł pt. „Zimowa stacja Żółwin”? Co prawda to nie Żółwin, ale bliska okolica. Razem tworzymy najlepsze tereny narciarskie w okolicy 😉

Dodaj komentarz