Co dalej z utworzeniem zespołu przyrodniczo-krajobrazowego w Żółwinie?

W dniu 30 maja 2017 odbyło się posiedzenie Komisji Rolnictwa, Środowiska i Ładu Przestrzennego, podczas którego prowadzono dyskusję nad wnioskiem o utworzenie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego w Żółwinie złożonym przez Stowarzyszenie „Nasz Żółwin”.

W uzupełnieniu do wniosku, przedstawiciele Stowarzyszenia (wraz z delegacją mieszkańców Owczarni) złożyli dodatkową mapkę, aby doprecyzować, że wniosek nie koliduje z terenami przeznaczonymi pod zabudowę mieszkaniową, ani pod planowaną budowę cmentarza. Teren, który miałby zostać objęty ochroną, zakreślono na mapie linią w kolorze niebieskim.
Na obecnym etapie wniosek wymaga analizy prawnej, aby wykluczyć możliwość potencjalnych roszczeń odszkodowawczych w stosunku do Gminy Brwinów ze strony Agencji Nieruchomości Rolnych, zwłaszcza w odniesieniu do tzw. „białych plam” widocznych na zaprezentowanej mapce poglądowej. Obszar, który był przewidziany pod zabudowę na mocy Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego z 11 lutego 2015 r., został zmniejszony praktycznie o połowę w wyniku rozstrzygnięcia nadzorczego Wojewody Mazowieckiego (Jacka Kozłowskiego) z dnia 20 marca 2015 r.. Warto odnotować, iż zapisy jeszcze wcześniejszego Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego z 2 czerwca 2000 r. straciły wszelką moc prawną z dniem wejścia w życie uchwały z dnia 11 lutego 2015, która z kolei została zweryfikowana rozstrzygnięciem nadzorczym Wojewody. Stosowne wyjaśnienia w sprawie zostały również przekazane korespondencyjnie Burmistrzowi Arkadiuszowi Kosińskiemu.
Wycinka drzew na obszarze około 5 ha pod planowany cmentarz

3 myśli na temat „Co dalej z utworzeniem zespołu przyrodniczo-krajobrazowego w Żółwinie?

  1. Agencja póki co niczego sobie nie rości, tylko rozdaje Gminie ziemię za darmo (Gmina dostała już w darowiznach grubo ponad 20 hektarów, w tym 15 ha na cmentarz i zaoszczędziła w ten sposób wiele milionów, które jakoś do Żółwina nie wróciły w inwestycjach). Z tymi roszczeniami raczej ktoś tu szuka wymówki na siłę… Z tego wynika, że w tej chwili te „białe plamy” na mapie to nic innego jak nieużytki rolne o małej wartości bez żadnego planu zagospodarowania (ANR może tam uprawiać kartofle jeśli chce, obszar chroniony tego im nie zabrania, więc jakie i do kogo mieliby mieć roszczenia). Trzymam kciuki za tą inicjatywę! Aż żal patrzeć na te tysiące wyciętych drzew, nie tylko tu, ale w całym Żółwinie, przynajmniej może część udałoby się uratować.

  2. Albo Burmistrz nie lubi Żółwina, albo Waszego Stowarzyszenia, albo nie lubi przyrody, że tak długo cacka się z tą decyzją… Swoją drogą to jakim prawem Burmistrz angażuje się w tę decyzję, skoro to jest uchwała radnych, a nie Burmistrza? Widać, że zniesienie trójpodziału władz jest teraz modne…

Dodaj komentarz