Czy przedszkole jest potrzebne?

Według władz Gminy, nie. Pan Burmistrz i Radni twierdzą, że mała liczba dzieci w wieku przedszkolnym nie uzasadnia budowy przedszkola w Żółwinie. Rada Sołecka postanowiła to sprawdzić.

Tak, jak sugerowało to kilku mieszkańców Żółwina, Pan Zbigniew Kulesz, członek Rady Sołeckiej od wielu kadencji, udał się do Parafii Św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej, do której należą Owczarnia, Żółwin i Terenia, aby dowiedzieć się, ile dzieci zostało tam ochrzczonych w ostatnich 3 latach.

 

Okazało się, że ogółem na terenie naszych 3 miejscowości od roku 2013-ego do końca kwietnia 2016 ochrzczono 103 (sto troje) dzieci. Oznacza to, że w ciągu najbliższych 3 lat wszystkie te pociechy powinny znaleźć miejsce w żółwińskim, nieistniejącym przedszkolu.

Wypada dodać, że nie wszyscy rodzice zamieszkujący w naszej miejscowości zdecydowali się na ceremonię chrztu w naszej Parafii. Wielu z nich, zamieszkujących tu od niedawna, postanowiło przenieść uroczystości do miejscowości, skąd pochodzą, i gdzie nadal zamieszkuje większość rodziny.

Nie znamy także liczby dzieci, które nie przystąpiły do chrztu, lub dokonały go w kościołach innego wyznania. Oznacza to, że w najbliższych latach na miejsce w żówińskim przedszkolu oczekiwać będzie sto kilkadziesiąt dzieci, a nie kilkanaście, jak utrzymują władze Gminy.

Poddajemy to pod rozwagę naszym Włodarzom podczas debat nad projektem budżetu Gminy na rok 2017. Według Wieloletniego Planu Inwestycyjnego powinno w nim zostać przeznaczone na budowę przedszkola 4 mln zł, a doliczając skreślony z budżetu na rok 2016 1 mln zł, razem 5 mln zł.

10 myśli na temat „Czy przedszkole jest potrzebne?

  1. Z całą pewnością nasze miejscowości rozwijają się urbanistycznie. Nowe domy powstają, jak grzyby po deszczu. Osiedlają się w nich z reguły młode małżeństwa. Z tego powodu potrzeba budowy przedszkola staje się coraz bardziej oczywistą. Zarówno Rada Gminy, jak również sam Burmistrz nie negowali tego faktu. Chodzi jedynie o gospodarskie podejście do tej inwestycji. Szacowany koszt budowy jest rzędu 5 mln. zł. Od początku Burmistrz liczył na pojawienie się państwowego lub unijnego dofinansowania. Z drugiej strony jest tak, że dzisiaj wszystkie nasze dzieci były przyjęte do przedszkola w Podkowie. A zatem jak narazie jest dobrze. O wiele gorzej przedstawia się sytuacja dzieci szkolnych. Te nie mieszczą się w obecnym budynku. Dlatego w pierwszym rzędzie planowana jest rozbudowa szkoły. W najbliższym czasie będę chciał przedstawić Państwu dokładny wymiar i harmonogram tej inwestycji. Jedno jest pewne; wspólnym zaangażowaniem społecznym wcześniej czy później dopniemy swego. Józef Streżyński

    • Panie Józefie,

      pisze Pan ewidentną nieprawdę. Pana stwierdzenie:
      „Z tego powodu potrzeba budowy przedszkola staje się coraz bardziej oczywistą. Zarówno Rada Gminy, jak również sam Burmistrz nie negowali tego faktu. ” jest niezgodne z wcześniejszymi wypowiedziami.
      Jak najbardziej i Pan, i Pan Burmistrz twierdziliście, że w Żółwinie, Owczarni i Tereni nie ma odpowiedniej liczby dzieci. która uzasadniałaby budowę przedszkola. Twierdziliście, że dzieci jest tylko 14. Wobec ewidentnych dowodów przedstawionych na portalu naszzolwin.pl, że dzieci jest prawie dziesięciokrotnie więcej, zmieniacie teraz zdanie, ale nadal odmawiacie budowy przedszkola, szukając innych argumentów.

      Także stwierdzenie o „gospodarskim podejściu” jest całkowicie chybione. Pieniądze na przedszkole są i były zatwierdzone w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym, opartym na analizie możliwości budżetowych na lata 2016-2017, ale zostały przeznaczone na inne cele. I oczywiste jest, że środki te są, bo 1 mln zł przeznaczony na budowę przedszkola przesunięto w budżecie na 2016 rok na budowę strażnicy OSP i zakup samochodu gaśniczego dla OSP. Takie są fakty i żadne zaklinanie rzeczywistości ich nie zmieni.
      Budowa przedszkola w Żółwinie to zobowiązanie wyborcze Burmistrza i Pana ugrupowania „Dobro Wspólne” z kampanii w 2010 i w 2014 roku. Na tej podstawie wiele osób zakupiło działki, zbudowało domy i osiedliło się w Żółwinie, bo spodziewali się, że kiedy urodzą się i dorosną ich dzieci, znajdzie się dla nich miejsce w lokalnym przedszkolu. Minęło 6 lat, a budowę rozpoczęto jedynie na papierze, a władze nadal twierdzą, że jej realnie nie rozpoczną, „bo nie”.

      Nieładnie jest oszukiwać wyborców.

      PS: „Nasze dzieci” nie zostały „przyjęte do przedszkola w Podkowie.” Nasze dzieci rozrzucone są po przedszkolach w Pruszkowie, Warszawie, czy prywatnych punktach w okolicy. Rodzice albo dowożą dzieci kilometrami, albo płacą za usługi społeczne, których realizacja jest ustawowym obowiązkiem Gminy. Czy o to Panu chodzi?

  2. Panie Pawle, bez zbędnych emocji przepatrzmy raz jeszcze nasze wspólne sprawy.
    1. Ma Pan całkowitą rację przypominając ustalenia Wieloletniego Planu Budżetowego naszej gminy. Słusznie zauważa Pan również dokonane przesunięcia środków w jego ramach. Wspomniane przesunięcia świadczą bardzo dobrze o gospodarskiej trosce Burmistrza i Rady Gminy. Korekty budżetu czynione były nie na podstawie fantazji Burmistrza, lecz z ważnych powodów, uznanych przez niemal całą Radę.
    2. Nie jest tak, że Burmistrz i Rada Gminy, w której również i ja zasiadam, są raptem przeciwni budowie przedszkola. Osobiście, ze względu na spodziewane wnuki, bardzo liczę na powstanie tej placówki, której patronami mogłoby zostać jakże zasłużone rodzeństwo Witaczków.
    3. Skąd biorą się rozbieżności w liczbach dzieci?
    O ile pamiętam, Burmistrz mówił o zarejestrowanych w USC Gminy urodzeniach z terenu Żółwina i Terenii w 2013 r. Według zeznań urzędu to liczba 16 nowych obywateli. W roku 2014 urodziło się 18 dzieci w Żółwinie i 1 dziecko w Tereni. O Owczarni nie było mowy, bo rzecz działa się w Żółwinie.
    4. Czy budowa przedszkola jest dzisiaj palącą potrzebą?
    Z gospodarskiego punktu widzenia raczej nie, a to z tego powodu, że potrzeby w gminie zmieniają się, a wszystkie żółwińskie dzieci zgłoszone do przedszkola w Podkowie były przyjmowane. Takie dane posiadam z Urzędu Gminy Podkowa Leśna.
    5. Z powyższego wynika rzecz podstawowa, że opóźnienie w budowie nie jest wynikiem wyborczego oszustwa (bardzo, baaardzo nie lubię takich zwrotów, Panie Pawle), lecz gospodarskich zabiegów władz gminy. Chodzi o to, aby przy ograniczonym worku z pieniędzmi tak rządzić, aby „wilk był syty i owca cała”.
    6. Na koniec ponawiam swój apel; zgodnie pilnujmy naszych interesów, biorąc jednocześnie pod uwagę potrzeby całej reszty Gminy Brwinów. Tak na to patrzy Rada Gminy. Gdyby nawet burmistrz mieszkał w Żółwinie i był obarczony pięciorgiem małych dzieci, to nic by nie zrobił w sprawie przedszkola, gdyby Rada w swej większości uznała, że ważniejsze są inne potrzeby.

    • Panie Józefie,

      ad. 1. Najwyraźniej przedszkole w Żółwinie, nie jest „ważnym powodem”. Inne były ważniejsze, i to jest jednoznaczna odpowiedź z Pana strony.

      ad. 2. Nie jesteście Panowie przeciwni, ale nie realizujecie tego zadania wpisanego do planów Gminy. Takie są fakty.

      ad. 3. Pan Burmistrz i Pan osobiście cytowaliście wielokrotnie liczbę 14 (może 16), jako niewystarczającą do obciążenia przedszkola dostateczną liczbą dzieci. Przedszkole ma przyjąć 3-, 4- i 5-latki z Owczarni, Tereni i Żółwina. To, że Panowie operowaliście i argumentowaliście liczbą dzieci z jednego rocznika i z jednej miejscowości, to była Panów decyzja. Chyba oczywistą rzeczą jest, że przedszkole w Żółwinie będzie obsługiwało też Owczarnię, tak jak prawie połowa dzieci w Szkole jest z tej miejscowości.

      ad. 4. Jest pan najwyraźniej źle poinformowany. Polecam komentarze pod wpisem
      http://naszzolwin.pl/2016/05/02/sposob-na-problem-z-przedszkolem/
      a w szczególności komentarz Pani Magdy Skórki: „Mieszkam w Żółwinie i miałam dużą nadzieję, że budowa przedszkola jest realna. Wygląda na to, że była to jedynie obietnica wyborcza. Mam dziecko, które od września chciałam oddać do przedszkola samorządowego. Dzisiaj dowiedziałam się, że ŻADEN z 3-latków nie przeszedł rekrutacji (przedszkole na Lilpopa)….Pozostaje mi przedszkole prywatne, które pochłania sporą część naszego budżetu. Jestem ciekawa, ilu jest 3 latków w naszej gminie? Czy naprawdę tak mało, że nie opłaca się budować przedszkola? Nie mówiąc już o żłobku, którego nie ma w całej gminie.”

      ad. 5. Panie Józefie, to nie jest „opóźnienie”, to jest zaniechanie. A jak to „gospodarskie działanie” zostanie nazwane, to już nie moja rola, była to niewątpliwie „obietnica wyborcza”. Przy następnych wyborach mieszkańcy zdecydują, jak to nazwać.

      ad. 6. „Rada w swej większości” realizuje sugestie Burmistrza. Burmistrz składając obietnicę wyborczą w 2010 roku wiedział co robi. Projekt i plany przedszkola były gotowe. Burmistrz ponowił swoją obietnicę w 2014 roku.
      Jest rok 2016, fakty są wszystkim znane.

    • Zgadzam się z naszym Panem Radnym, aby brać pod uwagę potrzeby całej Gminy. Dlatego, zupełnie nie rozumiem jakimi obiektywnymi kryteriami kierowały się Władze Samorządowe podejmując decyzję o kupnie za 7 milionów złotych od SGGW Pałacu Wierusz-Kowalskich w Brwinowie (ruina w opłakanym stanie, której remont pochłonie kolejne grube miliony). W samym Brwinowie oraz na terenie Gminy (nie tylko w Żółwinie) są o wiele ważniejsze inwestycje do zrealizowania, takie jak budowa kanalizacji, chodników, remonty ulic, itp. Jakie to „zabiegi gospodarskie” zdecydowały o podjęciu tak kontrowersyjnej decyzji, skoro zwyczajnie nas na to nie stać? Czy gmina Brwinów jest najbogatsza w Polsce żeby kupować pałace? Na tego typu „zabiegach gospodarskich” możemy jedynie stracić, a nie zyskać.

  3. Kilka słów od Nas po kilku latach mieszkania w Żółwinie:
    – który z polityków przejmuje się obietnicami wyborczymi 🙂
    – 14 dzieciaków mieszka tylko na ulicy Bajkowej, a kolejne wprowadzają się w tym roku.
    – rozumiemy, że strażnica OSP i nowy wóz „bojowy” to palące problemy mieszkańców Żółwina gdzie drogi są nieutwardzone, kurz, doły, błoto, brak chodników jak w XVIII wieku.
    No ale mamy za to „garby” na całej Szkolnej i remontujemy co rok zawieszenie w samochodach.

  4. Może bardziej statystycznie adekwatne dane ma Urząd Gminy Brwinów, na podstawie meldunku, a nie aktu chrztu? Przedszkole jest niezbędne, ponieważ gołym okiem widać, że jest o wiele więcej dzieci niż np. 2-3 lata temu. Nasz syn już niestety nie załapie się na miejsce w przedszkolu, bo już jest 4-latkiem. Zresztą teraz nie dostał się do ŻADNEGO przedszkola w gminie. I jako rodzice mamy kłopot, co z nim zrobić.

    • Pani Katarzyno,

      wg. danych Urzędu Gminy Brwinów w Żółwinie nie ma dostatecznej liczby dzieci w wieku przedszkolnym, uzasadniającej budowę przedszkola. Może to wynikać z tego, że część rodziców nie melduje dzieci w Żółwinie, żeby móc skorzystać z przedszkola gdzie indziej. Miejsce chrztu nie podlega takim „kalkulacjom”, i wydawało nam się bardziej wiarygodne. Co się potwierdziło.

      Musimy doprowadzić do świadomości Wladz Gminy, że oficjalne statystyki są niewiarygodne i mnóstwo rodziców ma takie same problemy jak Pani.

      Zapraszamy na Zebranie Wiejskie w dniu 1 czerwca o godz. 19:00 w budynku Szkoły. Musimy się spotkać i policzyć. I skierować odpowiedni apel do Rady i Zarządu Gminy Brwinów. Może wtedy budowa wreszcie ruszy.

      Redakcja NaszZolwin.pl

  5. Do Radnego Żółwina.Panie Józefie wystarczyło zapytać czy dzieci przyjmowane są do przedszkola w Podkowie leśnej ,odpowiedział bym Panu że ani w Podkowie ani w Brwinowie i również w Otrębusach tez nie chcieli przyjąć mojego dziecka ,gdyż nie mają miejsc dla dzieci z innych miejscowości i dlatego byłem zmuszony płacić za prywatne przedszkole przez 3 lata. Pozdrawiam Jacek.

Dodaj komentarz